Zielono-żółty duet

Zielono-żółty duet we wnętrzach | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Zielony teraz taki wszechobecny, a żółty we wnętrzach ponoć taki trudny. Mnie ten duet kojarzy się z wiosną i żonkilami, i trochę jeszcze z małym, żółtym kurczaczkiem i rzeżuchą. O ile wiosna jest spoko, o tyle Wielkanoc w domu przez okrągły rok… niekoniecznie. Tak myślałam do czasu, aż zobaczyłam salon Kai z NA(NIE)WYMIAR, który zainspirował mnie do napisania tego posta. Zaczęłam szukać i okazało się, że znalazłam wiele wnętrz, gdzie wspomniany duet prezentuje się znakomicie i patrząc na nie, wcale a wcale, nie mam przed oczami pisanek, baranków, pisklaków ani nic podobnego. Wręcz przeciwnie, biję się w pierś, że tak późno mnie olśniło! Dzięki Kaja!

 

Zielono-żółty duet we wnętrzach | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach
Salon Kai z NA(NIE)WYMIAR

 

Zielono-żółty duet we wnętrzach | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach
Jadalnia Kasi z Piątego Pokoju

 

Zielono-żółty duet we wnętrzach | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach
Sypialnia Pauli z Refreszing

 

 

 

 

 

 

 

Dajcie znać, jak Wy widzicie to zestawienie kolorystyczne.

A jeśli przypadło Wam do gustu, więcej inspiracji znajdziecie na mojej tablicy na Pinterest!

 

AKTUALIZACJA WPISU:

 

Do inspiracji dołącza jeszcze moja sypialnia;)

Zielono-żółty duet we wnętrzach | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Do następnego!

Może spodoba Ci się również

4 komentarze

  1. Bardzo fajny wpis – do kolorów się dorasta i trzeba sporo z nimi spędzać czasu, aby się oswoić 🙂 dzięki za promowanie kolorow we wnętrzach. Jeśli masz ochotę podzielić się tym wpisem na mojej grupie FB o kolorach – to zapraszam serdecznie 🙂 Pozdrawiam Olka

    1. Ola, dziękuję! 🙂 Mi przyszło do nich dorosnąć, ale jak już się to wydarzyło to przepadłam na całego. Chociaż czasami mam wrażenie, że inni mogą pomyśleć, że wręcz przeciwnie, że cofnęłam się do przedszkola 😉 Co do grupy, bardzo chętnie 🙂 Wysłałam prośbę o dołączenie 🙂

  2. Odważne zestawienie. Zieleń i żółty to piękne kolory, ale bardzo trudne do zaaranżowania. Trzeb mieć duży zmysł i być ostrożnym, żeby nie przekroczy cienkiej granicy kiczu. Myślę, że w przypadku tych barw są tylko dwa rozwiązania, albo zrobimy świetną, wyróżniającą się aranżację, albo przeciążymy wnętrze. Do odważnych jednak świat należy. 🙂 Najbardziej podoba mi się biuro z ostatniego zdjęcia, praca w takim miejscu musi być naprawdę inspirująca.

    1. Ja kicz utożsamiam bardziej z kształtami, wzorami czy materiałami niż kolorami 🙂 Generalnie składa się na to wiele czynników i ogólne wrażenie. Myślę, że stosowanie neutralnych barw może faktycznie zmniejsza ryzyko, ale nie daje gwarancji, że dane wnętrze nie zostanie uznane za kiczowate 😉 Zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że do odważnych świat należy! 🙂 A biuro z ostatniego zdjęcia, sama bym takie chciała 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *