Ramka na zdjęcie

Ramka na zdjęcie - DIY | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Że leczę się z perfekcjonizmu, już wiecie.

Że jestem beztalenciem, jeszcze nie mieliście okazji się dowiedzieć.

Od dziecka marzyłam o karierze aktorki lub piosenkarki, potem tancerki albo artystki – malarki. To te z marzeń, które nigdy nie miały prawa się ziścić, bo… co tu dużo gadać, płakać na zawołanie nie potrafię (choć myślę, że to bardzo praktyczna umiejętność), słoń mi nadepnął na ucho (na gardło chyba też, bo to co z niego się wydobywa… tragedia), tańczę zupełnie nie czując rytmu, a malowanie – no cóż… tutaj chyba jest najgorzej – bazgroły przedszkolaka.

Dlatego, dobra wiadomość jest taka, że moje postanowienie o porzuceniu dążenia do doskonałości przestało mi przeszkadzać w robieniu totalnie niedoskonałych hendmejdowych domowych projektów. A zła, że będę Was nimi zamęczała;)

Tym razem, zrobiona pewnego zimowego wieczoru ramka na zdjęcie.

Mimo, że nieidealna, to i tak bardziej mi się podoba, niż gdybym zostawiła ją taką, jaką kupiłam.

A żeby coś spersonalizować, nie trzeba wiele, często wystarczą rzeczy dostępne w zwykłym osiedlowym sklepie papierniczym czy w supermarkecie. Mi wystarczyła:

  • ramka na zdjęcie (im tańsza, tym lepsza)
  • klej Magic (przezroczysty po wyschnięciu, mocny klej, wykorzystywany i polecany przez osoby zajmujące się scrapbookingiem, jego ogromną zaletą jest również cena – tani jak barszcz)
  • cekiny (moje różowe, kupione w jednym z popularnych marketów)
  • kolorowe dżety/kryształki (kupione również w popularnej sieciówce)

Całość kosztowała mnie mniej niż 25 zł.

 

Ramka na zdjęcie - DIY | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Ramka na zdjęcie - DIY | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Ramka na zdjęcie - DIY | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Ramka na zdjęcie - DIY | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

 

Na żywo prezentuje się chyba jednak trochę lepiej niż na zdjęciach;) Jeśli Wam się nie podoba, rozumiem. Chodziło mi bardziej o sprzedanie Wam idei, że robienie czegoś samemu, nawet jeśli nie ma się talentu do prac plastycznych też jest fajne:) Czasami nie wyjdzie? Życie. Ostatnio pałam miłością do rzeczy nieidealnych. Bo czasami liczy się frajda z tworzenia, a nie efekt;)

Do następnego!

 

Może spodoba Ci się również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *