Morelowe krzesło

Malowanie starego krzesła | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Historia tego starego krzesła jest zapewne długa i niestety mi nieznana, ale o tym dlaczego jest morelowe, jak zostało pomalowane i gdzie stoi w naszym mieszkaniu, chętnie opowiem.

Malowanie starego krzesła | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Otóż kolor, który widzicie (roboczo zwany przeze mnie morelowym lub brzoskwiniowym), miał znaleźć się na ścianie za sofą w salonie (tam, gdzie teraz jest tapeta w gepardy). Na ścianie wyglądał jednak nie tak, jak to sobie wymarzyłam, więc nie dokończyłam nawet jej malowania.

Farba przydała się za to do pomalowania tego starego, zniszczonego krzesła. O ile malowanie starych mebli budzi wiele kontrowersji, o tyle krzeseł mam wrażenie, że to nie dotyczy. Nie to, żebym się tym specjalnie przejmowała, ale naszła mnie jakaś taka myśl. W pierwszej kolejności krzesło pomalowałam podkładem do drewna, a dopiero potem 2 warstwy farby, a na to matowy lakier (również 2 warstwy). Przykryło idealnie. Farba się trzyma. Dopatrzyłam się tylko jednego małego odprysku od uderzania krzesłem w nogi stolika kuchennego;)

Malowanie starego krzesła | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Patent z malowaniem farbą do ścian elementów drewnianych jest już dość znany, więc i sprawdzony, a wykorzystany przeze mnie również przy malowaniu półki kuchennej.

Mam jeszcze drugie takie krzesło, ale na razie zostawiłam je w swym naturalnym, obitym i obdrapanym outficie:D

Biała kuchnia z kolorowymi dodatkami | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach
Fot. Piotr Motrenko

 

Po przeprowadzeniu małej burzy mózgów na insta skłaniam się ku opcji, że kolor krzesła najbardziej przypomina mi jogurtowe lody brzoskwiniowe:) Wśród innych skojarzeń znalazł się m.in. kolor cielisty, łososiowy, biszkoptowy i melonowy:)

 

Dzięki i do następnego!

 

 

Może spodoba Ci się również

11 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *