Jak tchnąć życie w stary balkon w bloku

Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

 

Nie mam pojęcia od kiedy, ale wydaje mi się, że balkony w moim bloku nie były remontowane od czasów jego powstania, a więc od lat 80. Podczas remontu mieszkania, Pani w spółdzielni zapewniła, że balkony będą lada moment odnawiane, więc odpuściliśmy sobie już te kilka metrów kwadratowych, bo uznaliśmy, że nie ma sensu. Od dwóch lat jednak ani widu ani słychu. To nic. W tym roku obiecałam sobie, że go urządzę mimo odpadających fug, ledwo trzymających się na ścianie płytek i obdrapanych barierek. I wiecie co? Polubiłam go na całego. Jest połączeniem starości i kolorów, czyli dokładnie tego, co lubię najbardziej!:) Niech oni mi go już nie remontują!

 

Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

 

Balkon urządziłam meblami z drugiej ręki. No bo jak inaczej? Już prawie nie wiem jak to jest kupować w normalnych sklepach nowe rzeczy;) Na jednej z dwóch ścian wisi odnowiony PRLowski kwietnik, o którym pisałam w innym poście. Do tego rośliny, świeczniki, sznur kolorowych lampek w kształcie papug i przepiękna pleciona torba. Tylko tyle. Ja uwielbiam to połączenie starych, zielonych płytek podłogowych z naturalnym tworzywem w postaci mebli i kolorowymi, nieco zwariowanymi dodatkami.

 

Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

 

Dobrze, że zaraz po metamorfozie zrobiłam dużo zdjęć, bo niestety po niezapominajkach i stokrotkach zostało już tylko wspomnienie. Ogromna ilość słońca skierowana w stronę balkonu i brak osłony, a także kilka weekendowych wyjazdów zrobiło swoje. Przybyła za to mięta i kocanka włoska.

 

Balkon w bloku | Ciasne, ale własne! Blog o wnętrzach

 

Na zdrowie i do następnego!

 

 

 

 

Może spodoba Ci się również

9 komentarzy

  1. Od zawsze mówię, że sekret tkwi w dodatkach 😉 Całość jednak uzależniona jest od wielkości balkonu, gdyż u Ciebie dużych możliwości nie było, ale i tak wyszło fajnie 🙂 Pozdrawiam cieplutko!

  2. O, i takie podejście do balkonu to ja lubię. U mnie podobnie: stara paleta, siedziska z pepco, półka na cegłach i włala. Pomorze i tak wygrywa w rankingach deszczu i wiatru, więc nie widzę u siebie miliona rozstawionych latarenek.
    Te fotele są boskie i dobrze, że nie zasłoniłaś tych zielonych płytek, które są piękneeee!

    1. Kochana, dzięki wielkie za dobre słowa!!! :):* Ja też nie chciałam uderzać w miliony monet zważywszy na nasz klimat (chociaż przyznam, że w tym roku pogoda mnie pozytywnie zaskakuje 🙂 ). Tak czy siak, niskobudżetowo też można i jest wtedy niepowtarzalny klimat 🙂 Zielone płytki też sądzę, że sztos, więc nie mogło być inaczej! 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *